Mistrz języka mówionego

foto

Mistrz języka mówionego. Autor Miłości niemiłowanej chętnie był słuchany, gdyż mówił z pasją i miłością. Ci, którzy mieli przywilej bezpośrednio słuchać kazań ks. Tischnera a były to zazwyczaj tłumy dostrzegali w nim pełnego uroku osobistego mistrza języka mówionego, maga słowa, uwodziciela, który do perfekcji opanował sztukę czarowania słowem. Swoje kazania mówił ciepłym barytonem, spokojnie, bez pośpiechu, nie modulował głosu, nie robił efektownych pauz, nie nadużywał pytań retorycznych, nigdy nie podnosił głosu. Wypowiadane przez niego zdania ściśle pokrywały sekwencje myśli. Słowa dobierane z najwyższą starannością i niezwykłą oszczędnością pozwalały mu dokładnie wyrażać to, co chciał wyrazić, bez żadnych zakłóceń retorycznych. Jako mówca miał szczególny dar odczarowywania słów, czyli nadawania im wagi, otrząsania z pustych, rutynowych skojarzeń, uwalniania. Ks. Tischner używał abstrakcyjnego języka rozważnie, ograniczając się do niezbędnego minimum. Przejrzystość i klarowność prowadzonych w kazaniu wątków rozumowań ułatwiała percepcję nawet niewykształconym słuchaczom.

Tischner posługuje się słownictwem służącym kształtowaniu świata wartości. Wykorzystuje słowa o nacechowaniu pozytywnym, np. wolność, miłość, dar, radość, miłosierdzie, piękno, dobro, dziękować, pokój, prawda, nadzieja, sumienie, sprawiedliwość, zmartwychwstanie, odpowiedzialność, duchowe bogactwa, wzajemność, dom, wspólnota itp. Znamienne, że w analizowanych tekstach występuje przewaga liczebna nazw wartości pozytywnych nad negatywnymi. Oznacza to, że w starosądeckie kazania nie są naznaczone negatywizmem, typowym dla współczesnego kaznodziejstwa, a przejawiającym się głównie poczuciem wyobcowania i zagrożenia. Tischner chętnie posługiwał się metaforą, obrazem, przypowieścią, która daje do myślenia. Jego obrazy będą ciągle powracać, pobudzać słuchaczy do refleksji. Często sięgał po metaforę świata jako sceny dramatu czy domu jako miejsca autentycznego spotkania człowieka z człowiekiem. Metoda argumentacji, sposób prowadzenia wywodu są bardzo sugestywne i obrazowe. Kaznodzieja zawsze wychodził od jednego szczegółu, tak, jakby tkał koronkę, stopniowo stwarzając coraz wyraźniejszy obraz całości. Powracał do pewnych obrazów, dokonywał ich reinterpretacji, wprowadzał nowe wątki.

 

Polonia Sacra XVI (XXXIV) 2012 nr 30 (74) ks. Witold Ostafiński Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie Księdza Tischnera mocowanie się ze słowem.
Mistrz języka mówionego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry